Posts Tagged ‘polskie miody’

Miody Wambierzyce Pasieka Kurpiel

wtorek, Październik 18th, 2011

Pasieka „Kurpiel”

Gospodarstwo Pasieczne Bogumiły i Arkadiusza Kurpielów w Wambierzycach w Kotlinie Kłodzkiej znane jest nie tylko z produkcji doskonałego miodu, ale też pyłku i kitu pszczelego oraz świec odlewanych z własnego wosku. Warto również degustować wytwarzane tu piwo miodowe i miód pitny, a pierniki miodowe Pani Bogumiły są po prostu pyszne.

Miody Pasieka Kurpiel

Miody Wambierzyce

Do Wambierzyc można dojechać kierując się z Kłodzka do Polanicy Zdroju – znanego uzdrowiska. Tu skręcamy w prawo tak jak wskazuje drogowskaz. Same Wambierzyce rozsławia nie tylko Bazylika Nawiedzenia NMP – zwana „Śląską Jerozolimą, ale też Kalwaria i zespół kaplic, skansen Muzeum Etnograficznego oraz Ruchoma Szopka.

W przewodniku po górach Stołowych znajdujemy również informację o istniejącym w Wambierzycach Gospodarstwie Pasiecznym „Kurpiel” z opisem:
„W tym rodzinnym gospodarstwie pasiecznym poczuć można atmosferę bartnictwa i pszczelarstwa, poznać tajniki pracy pszczelarza, dowiedzieć się wielu niezwykłych informacji na temat pszczół i tego, co powstaje w wyniku ich pracy. Na koniec można spróbować różnych rodzajów miodu i nie tylko”.
Rodzinne Gospodarstwo Pasieczne „Kurpiel” to obecnie duże i nowoczesne przedsiębiorstwo pszczelarskie. Zaczynało działalność na Dolnym Śląsku od 1 ula, słomianej kószki przywiezionej ze Lwowa przez nestora rodu Józefa Kurpiela – dziadka Arkadiusza. Obecnie syn Arkadiusza – Cyprian, jako czwarte już pokolenie kontynuować będzie tradycje rodzinnego pszczelarzenia.

Gospodarstwo Pasieczne Kurpiel
TELEFON: 604 948 577

MIODY WAMBIERZYCE

MIODY KURPIEL

Miody – nadal kiepsko z Polskim Miodem

poniedziałek, Sierpień 1st, 2011
Ostatnie dwa sezony nie rozpieszczały pszczelarzy. Tegoroczne zbiory też mogą być dalekie od ideału.

Średnio z jednego ula wybiera się w sezonie ok. 12 kilogramów miodu. W tym roku niektórzy właściciele pasiek z okolic Sokółki pozyskali od jednej pszczelej rodziny zaledwie po 5 kilogramów tego produktu.

– Nie jest to jednak żadna norma. Jedni skarżą się na słabe zbiory, natomiast niektórzy zbierają więcej miodu niż w latach poprzednich – mówi Józef Zajkowski, bartnik sokólski. Razem z synem Wojciechem prowadzi on jedną z największych pasiek na Podlasiu. Obecnie Zajkowscy mają prawie 600 uli.

Chemia szkodzi pszczołom
Efekty miodobrania zależą od kilku czynników. Przede wszystkim dużą rolę odgrywa pogoda.

– W tym roku mamy niezbyt sprzyjające warunki atmosferyczne. Zbyt mokra aura przeszkadza nie tylko ludziom, ale również pszczołom. Ciągłe deszcze połączone z chłodnymi nocami nie sprzyjają nektarowaniu – wyjaśnił Józef Zajkowski.

Innym wrogiem pszczół są powszechnie stosowane przez rolników środki ochrony roślin. – Żyjemy w czasach, kiedy chemia opanowała niemal wszystkie dziedziny życia. Organizm ludzki radzi z nią sobie coraz gorzej. A przecież pszczoła jest znacznie bardziej delikatna niż człowiek. Nie ma zatem możliwości, aby chemia nie zaszkodziła mieszkańcom naszych pasiek – dodaje bartnik sokólski.

Zarówno warunki atmosferyczne, jak też nagminnie stosowane sztuczne nawozy, mają ogromny wpływ na kondycję pszczół.

– Czasami sezon zapowiada się bardzo dobrze. Piękna wiosenna aura nie idzie jednak w parze z wysokimi zbiorami. Okazuje się chociażby, że pszczoły źle przezimowały i nie mają siły zbierać nektaru – mówi nasz rozmówca.

Miodów zaczyna brakować
Od kilku lat właściciele pasiek muszą zmagać się jeszcze z jednym problemem, a mianowicie: chorobą pszczół zwaną nosemozą. Zarażone nią owady trudno uratować.

– Do mojej pasieki nosemoza na szczęście nie dotarła, ale cały czas trzeba mieć się na baczności – dodaje Józef Zajkowski.

Tegoroczne miodobranie na północnym wschodzie Polski w zasadzie dobiegło już końca. Ceny miodów są bardzo porównywalne z tymi z 2010 roku. Za słoik o wadze 1,30 kg trzeba zapłacić ok. 30 zł. Znacznie droższy jest miód spadziowy, za który pszczelarze inkasują po 50 zł. Prawdziwym rarytasem jest natomiast miód wrzosowy, wyceniany na 65 zł.

– Ogólnie pszczelarze narzekają, że miodów jest mniej niż powinno być. Dlatego musimy liczyć się z ewentualnością, że cena tego produktu zacznie rosnąć. Takie jest prawo rynku – podkreśla pan Józef z Sokółki.

W 2010 roku braki – w miarę możliwości – były uzupełniane miodami wielokwiatowymi. Podobnie rzecz się miała przed rokiem.

Na zjazd do Argentyny
– Zawsze powtarzam, że każdy miód jest dobry – przyznaje bartnik sokólski.

Coraz częściej zdarzają się jednak klienci, którzy szukają czegoś szczególnego. Ogólnym uznaniem cieszy się wspomniany już miód wrzosowy.

– Ludzie chcą też poznać inne smaki. Żeby sprostać ich wymaganiom, wprowadziliśmy do swojej oferty takie nowości jak miód z dodatkiem cynamonu i wanilii oraz mieszankę z imbirem – wylicza Józef Zajkowski.

Wszystkie kwestie związane z prowadzeniem pasieki, miodobraniem i tego typu zagadnieniami będą omawiane podczas Światowego Zjazdu Pszczelarzy „Apimondia Pszczelarska”, który odbędzie się w Argentynie na przełomie września i października br. Wśród jego uczestników będzie też sokólski bartnik.

Jarmarki Drahimskie

środa, Grudzień 30th, 2009

Najprzedniejszy miód, nalewki, miody pitne, wyroby z wosku, mleczko pszczele, pyłek kwiatowy oraz akcesoria bartnicze, a nawet pszczele królowe-matki można zawsze kupić w Złocieńcu na  Jarmarku Drahimskim.

Jarmark pomyślany jako pszczelarskie dożynki przyciąga co roku na złocieniecki rynek kilkaset osób z całej Polski oraz kilka niemieckich wycieczek.

Koniec września to zarazem koniec pszczelarskiego sezonu. W tym właśnie czasie przekwitają wrzosy – ostatni z pożytków, na który wywożą swoje ule pszczelarze, by pozyskać wysoko ceniony miód wrzosowy. Bez niego dożynki nie mogłyby się odbyć.




Warning: call_user_func_array() [function.call-user-func-array]: First argument is expected to be a valid callback, 'random_footer_action' was given in /home/laki/public_html/scano/wp-includes/plugin.php on line 405
WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera