Posts Tagged ‘miód wrzosowy’

Na zimę dobre miody

sobota, Listopad 5th, 2011

Miód rzepakowy – czysty miód rzepakowy po skrystalizowaniu ma barwę białą, większość miodów ma lekką domieszkę nektarową innych kwiatów. Posiada wysoką zawartość glukozy i fruktozy z przewagą tej pierwszej. Jest bardzo odżywczy. Pomocny jest w leczeniu układu krążenia i serca, ceniony rownież w ochronie wątroby i dróg żółciowych. Ma działanie przeciwzapalne, uodparnia na zakażenia, wspomaga żołądek, nerki i układ moczowy, hamuje proces miażdżycowy oraz pomaga w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi. Można spożywać ok. 30 gram 3 razy dziennie,
Miód akacjowy – charakteryzuje dlugim okresem płynności i może bardzo długo nie krystalizować, a to dzięki temu że posiada wysoką zawartość fruktozy. Jest łagodny i aromatyczny, uwielbiany przez dzieci. Pomocny w leczeniu układu moczowego i nerek, oraz w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych, Można spożywać po ok. 50 gram dziennie, jeść łyżeczką, rozpuszczać w letniej wodzie, rozpuszczać w naparach ziół, smarować pieczywo.

Miód lipowy – miód późnego lata, może mieć domieszkę spadzi, bardzo smaczny i aromatyczny i bogaty. Wzmacnia organizm – może być stosowany w okresie jesiennych przesilen.Jest pomocny w chorobach górnych dróg oddechowych, wspomaga odporność organizmu, stosowany w leczeniu układu moczowego, schorzeniach serca, nerwicach i bezsenności. Można spożywać ok. 50 gram dziennie na różne sposoby, rozpuszczać w letniej wodzie i wypijać po kilku godzinach.

Miód wielokwiatowy – letni mieszanina nektaru akacji, lipy, facelii, spadzi o barwie ciemniejszej, aromatyczny, wysokie działanie antybiotyczne, o właściwościach przeciwdrobnoustrojowych, pomocny przy grypie i przeziębieniach, cenne walory odżywcze, regeneruje wyczerpanie umysłowe i fizyczne, ma właściwości wzmacniające organizm. Można spożywać ok.50 gram dziennie, rozcieńczony z wodą, ziołami, mlekiem, na śniadanie z chlebem itp.

Miody Wambierzyce Pasieka Kurpiel

wtorek, Październik 18th, 2011

Pasieka „Kurpiel”

Gospodarstwo Pasieczne Bogumiły i Arkadiusza Kurpielów w Wambierzycach w Kotlinie Kłodzkiej znane jest nie tylko z produkcji doskonałego miodu, ale też pyłku i kitu pszczelego oraz świec odlewanych z własnego wosku. Warto również degustować wytwarzane tu piwo miodowe i miód pitny, a pierniki miodowe Pani Bogumiły są po prostu pyszne.

Miody Pasieka Kurpiel

Miody Wambierzyce

Do Wambierzyc można dojechać kierując się z Kłodzka do Polanicy Zdroju – znanego uzdrowiska. Tu skręcamy w prawo tak jak wskazuje drogowskaz. Same Wambierzyce rozsławia nie tylko Bazylika Nawiedzenia NMP – zwana „Śląską Jerozolimą, ale też Kalwaria i zespół kaplic, skansen Muzeum Etnograficznego oraz Ruchoma Szopka.

W przewodniku po górach Stołowych znajdujemy również informację o istniejącym w Wambierzycach Gospodarstwie Pasiecznym „Kurpiel” z opisem:
„W tym rodzinnym gospodarstwie pasiecznym poczuć można atmosferę bartnictwa i pszczelarstwa, poznać tajniki pracy pszczelarza, dowiedzieć się wielu niezwykłych informacji na temat pszczół i tego, co powstaje w wyniku ich pracy. Na koniec można spróbować różnych rodzajów miodu i nie tylko”.
Rodzinne Gospodarstwo Pasieczne „Kurpiel” to obecnie duże i nowoczesne przedsiębiorstwo pszczelarskie. Zaczynało działalność na Dolnym Śląsku od 1 ula, słomianej kószki przywiezionej ze Lwowa przez nestora rodu Józefa Kurpiela – dziadka Arkadiusza. Obecnie syn Arkadiusza – Cyprian, jako czwarte już pokolenie kontynuować będzie tradycje rodzinnego pszczelarzenia.

Gospodarstwo Pasieczne Kurpiel
TELEFON: 604 948 577

MIODY WAMBIERZYCE

MIODY KURPIEL

Miody – nadal kiepsko z Polskim Miodem

poniedziałek, Sierpień 1st, 2011
Ostatnie dwa sezony nie rozpieszczały pszczelarzy. Tegoroczne zbiory też mogą być dalekie od ideału.

Średnio z jednego ula wybiera się w sezonie ok. 12 kilogramów miodu. W tym roku niektórzy właściciele pasiek z okolic Sokółki pozyskali od jednej pszczelej rodziny zaledwie po 5 kilogramów tego produktu.

– Nie jest to jednak żadna norma. Jedni skarżą się na słabe zbiory, natomiast niektórzy zbierają więcej miodu niż w latach poprzednich – mówi Józef Zajkowski, bartnik sokólski. Razem z synem Wojciechem prowadzi on jedną z największych pasiek na Podlasiu. Obecnie Zajkowscy mają prawie 600 uli.

Chemia szkodzi pszczołom
Efekty miodobrania zależą od kilku czynników. Przede wszystkim dużą rolę odgrywa pogoda.

– W tym roku mamy niezbyt sprzyjające warunki atmosferyczne. Zbyt mokra aura przeszkadza nie tylko ludziom, ale również pszczołom. Ciągłe deszcze połączone z chłodnymi nocami nie sprzyjają nektarowaniu – wyjaśnił Józef Zajkowski.

Innym wrogiem pszczół są powszechnie stosowane przez rolników środki ochrony roślin. – Żyjemy w czasach, kiedy chemia opanowała niemal wszystkie dziedziny życia. Organizm ludzki radzi z nią sobie coraz gorzej. A przecież pszczoła jest znacznie bardziej delikatna niż człowiek. Nie ma zatem możliwości, aby chemia nie zaszkodziła mieszkańcom naszych pasiek – dodaje bartnik sokólski.

Zarówno warunki atmosferyczne, jak też nagminnie stosowane sztuczne nawozy, mają ogromny wpływ na kondycję pszczół.

– Czasami sezon zapowiada się bardzo dobrze. Piękna wiosenna aura nie idzie jednak w parze z wysokimi zbiorami. Okazuje się chociażby, że pszczoły źle przezimowały i nie mają siły zbierać nektaru – mówi nasz rozmówca.

Miodów zaczyna brakować
Od kilku lat właściciele pasiek muszą zmagać się jeszcze z jednym problemem, a mianowicie: chorobą pszczół zwaną nosemozą. Zarażone nią owady trudno uratować.

– Do mojej pasieki nosemoza na szczęście nie dotarła, ale cały czas trzeba mieć się na baczności – dodaje Józef Zajkowski.

Tegoroczne miodobranie na północnym wschodzie Polski w zasadzie dobiegło już końca. Ceny miodów są bardzo porównywalne z tymi z 2010 roku. Za słoik o wadze 1,30 kg trzeba zapłacić ok. 30 zł. Znacznie droższy jest miód spadziowy, za który pszczelarze inkasują po 50 zł. Prawdziwym rarytasem jest natomiast miód wrzosowy, wyceniany na 65 zł.

– Ogólnie pszczelarze narzekają, że miodów jest mniej niż powinno być. Dlatego musimy liczyć się z ewentualnością, że cena tego produktu zacznie rosnąć. Takie jest prawo rynku – podkreśla pan Józef z Sokółki.

W 2010 roku braki – w miarę możliwości – były uzupełniane miodami wielokwiatowymi. Podobnie rzecz się miała przed rokiem.

Na zjazd do Argentyny
– Zawsze powtarzam, że każdy miód jest dobry – przyznaje bartnik sokólski.

Coraz częściej zdarzają się jednak klienci, którzy szukają czegoś szczególnego. Ogólnym uznaniem cieszy się wspomniany już miód wrzosowy.

– Ludzie chcą też poznać inne smaki. Żeby sprostać ich wymaganiom, wprowadziliśmy do swojej oferty takie nowości jak miód z dodatkiem cynamonu i wanilii oraz mieszankę z imbirem – wylicza Józef Zajkowski.

Wszystkie kwestie związane z prowadzeniem pasieki, miodobraniem i tego typu zagadnieniami będą omawiane podczas Światowego Zjazdu Pszczelarzy „Apimondia Pszczelarska”, który odbędzie się w Argentynie na przełomie września i października br. Wśród jego uczestników będzie też sokólski bartnik.

Miód wrzosowy i salceson

środa, Październik 6th, 2010

Dolnośląskie Produkty wkraczają do Europejskiej Sieci Dziedzictwa Kulinarnego. To oznacza, że nasz miód wrzosowy i salceson z Zawidowic będą w ekskluzywnym klubie kulinarnym obok parmeńskiej szynki, ravioli i pasztetu ze strasburskich wątróbek.

Miód wrzosowy

Miód wrzosowy
Na środowych Gastro-Targach lokalni producenci uczyli się jak i z czym startować w gastronomicznym biznesie. Piękne góry i doliny to już za mało. Dolny Śląsk stawia na turystykę kulinarną. Materiały do promocji są znakomite. Kulinarne dziedzictwo chronić trzeba tak, jak zabytki wysokiej klasy. Droga najlepszych produktów, między innymi miodu wrzosowego, do hoteli i restauracji jest długa i trudna. Gastro-Targi to okazja do gastronomicznych spotkań na najwyższym szczeblu.

W środę profesjonalni kucharze zmagali się z amatorami w konkursie na eko-ciastko, czyli taki smakołyk, który sporządzony został z dodatkiem regionalnych produktów – miodu i malin.

W Europejskiej Sieci Dziedzictwa Kulinarnego są 23 regiony z Europy, w tym 7 z Polski. Dolny Śląsk będzie ósmy.

Jadwiga Jarzębowicz

Jarmarki Drahimskie

środa, Grudzień 30th, 2009

Najprzedniejszy miód, nalewki, miody pitne, wyroby z wosku, mleczko pszczele, pyłek kwiatowy oraz akcesoria bartnicze, a nawet pszczele królowe-matki można zawsze kupić w Złocieńcu na  Jarmarku Drahimskim.

Jarmark pomyślany jako pszczelarskie dożynki przyciąga co roku na złocieniecki rynek kilkaset osób z całej Polski oraz kilka niemieckich wycieczek.

Koniec września to zarazem koniec pszczelarskiego sezonu. W tym właśnie czasie przekwitają wrzosy – ostatni z pożytków, na który wywożą swoje ule pszczelarze, by pozyskać wysoko ceniony miód wrzosowy. Bez niego dożynki nie mogłyby się odbyć.




Warning: call_user_func_array() [function.call-user-func-array]: First argument is expected to be a valid callback, 'random_footer_action' was given in /home/laki/public_html/scano/wp-includes/plugin.php on line 405
WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera