Zanim Festiwal Smaku stał się najbardziej tłumnie odwiedzaną imprezą w województwie, najpierw było Święto Miodu i to właśnie ten produkt był jego główną atrakcją.
Choć w tym roku, ze względu na warunki pogodowe, zabrakło na stoiskach miodów spadziowych i malinowych, to i tak nikt z przybyłych nie mógł narzekać na niedobór prezentowanych przysmaków.
Bzycząca gablota
Wielu z nas nie pamięta jednak, że miód nie powstaje w jakiejś fabryce, ani też nie pojawia się w magiczny sposób na sklepowych półkach. Dlatego wielu pszczelarzy postanowiło uzupełnić swoją ekspozycję o elementy edukacyjne, przybliżające mieszczuchom proces powstawania miodu, jego rodzaje i walory zdrowotne.
Szczególnym zainteresowaniem cieszyło się stoisko państwa Wnuk, choć wielu z pośród gości festiwalu podchodziło do niego z graniczącą z lękiem ostrożnością.
Powodem tych obaw była oszklona gablota, w której można było podziwiać wnętrze ula wraz z rojem jego pracowitych mieszkańców. Sławomir Wnuk każdemu zainteresowanemu chętnie tłumaczył, jak przebiega produkcja miodu, wskazywał w gablocie matkę (potocznie nazywaną królową), trutnie i pszczoły robotnice. Opowiadał również o ?karierze zawodowej? pszczoły robotnicy, która zaczyna pracować jako ?sprzątaczka? ula czyszcząc komórki plastra i wynosząc z ula martwe pszczoły, poprzez zbieraczkę, która zbiera pyłki i nektary, aż do schyłku jej życia, gdy zostaje ?strażniczką?, broniącą ula przed zagrożeniami z zewnątrz. Zapewniał również, że pszczoły, a zwłaszcza jego pszczoły, nie są agresywne i żądlą tylko w samoobronie. – Ja z nimi pracuję bez maski i rękawic. Gdyby ta gablota się stłukła, byłoby oczywiście trochę zamieszania, ale szybko owady by się uspokoiły. Muszą pilnować matki, więc zostałyby przy niej – zapewnia.
Zdrowy… a konkretnie?
Przekonanie o leczniczych właściwościach miodu jest powszechne, lecz równie pospolity jest brak wiadomości o tym, na co konkretnie który miód pomaga. Na szczęście dla przybyłych do Gruczna smakoszy Zbigniew Stożek, którego miody wielokrotnie nagradzano i wyróżniano podczas festiwalu, był świetnie przygotowany do udzielenia fachowej informacji.
- Generalnie każdy naturalny miód, pochodzący z regionu, w którym się człowiek wychował, jest zdrowy, bo jest wytworzony naturalnie, przez pszczółki – tłumaczy pan Stożek. – Problemy mogą natomiast powodować miody importowane. To one powodują najwięcej uczuleń, ponieważ pochodzą z kwiatów, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni.
MATEUSZ BUREK


